Przejdź do głównej zawartości
Wlosy wysoko spiete w kok, flanelowa pidzama jak w amerykanskich filmach. Siedze, oparta o rame lozka, wpatruje sie w latarnie i krople deszczu. Przez uchylone okno wpada swieze, mokre powietrze. Przykrywam sie koldra, a moje oczy dalej liczna krople. Ten obraz zmusza mnie do przemyslen. Przez glowe przelatuje mi tysiace wspomnien, czas placzu, radosci, poczucia winy, bezpieczeństwa i calej reszty, wszystko co doznazlam w ciagu tych 15 lat. Zastanawiam sie, czy my naprawde kochamy, czy moze jednak to wszystko to wymysl naszej wyobrazni? Nikt nie zna na to odpowiedzi. A moze my wogole nie zyjemy? Moze tak naprawde spimy i to wszystko to zly sen? A moze przez ten sen jemy duza ilosc czekolady, ktora wprowadza nas w stan szczescia, potem mamy uczucie, że kochamy, a tak naprawde jest nam jedynie niedobrze....... To wszystko daje nam bezpieczenstwo, tak jak nasze lozko i posciel. A moze jednak, ktos wyzej gra w simsy, a my jestesmy tylko simsami? Caly ten swiat, to pytanie retoryczne. Nikt nam na to nie odpowie, chociaz moze kiedys. Tam u gory, moze tam sa odpowiedzi. Oby, nie lubie zyc bez pewnosci. Dobranoc, slodkich snow.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

BEST FRIENDS FOREVER.

9 lat, może dla was te zdjęcia nie będę mówiły dużo ale dla NAS tak. Mam ich o wiele więcej, ale 'to' trwało by z godzine. Dodaje te, które przywołują wiele wspomnień, naszych upadków i wzlotów. Nie moge napisać tego, jak bardzo was kocham i jak wiele dla mnie znaczycie. <3333333333333333333333333 4 bff do końca świata i jeden dzień dłużej!

wakacje!

Hej! Dziś bez notki, mam dla was zdjęcia z wakacji, tak na poprawę samopoczucia, bo na dworze jedna wielka chlapa.

hipsterzy

Wczorajsza burza nie zepsuła dnia, deszcz też nie. Na szczęście :) Oczywiście większość soboty spędziłam poza domem, grając w siatkę, sikając ze śmiechu, jedząc pełno słodyczy, jedząc parówki u Oli i pijąc herbatke, heheh. Jak wracałam z Kamilem do domu to złapał nas niezły deszcz. K w samej bluzce, a ja tylko w bluzie. Do tego miałam aparat, deskorolke, spodnie w torbie, telefon i okulary w kieszeni. Mało co nie pogubiłam połowy jak biegłam <ok> Ale jakoś doszłam, związałam włosy i oglądałam końcówkę x factora. Teraz mam niezłe loki, moja mama mi takie robiła jak byłam mała, jezu, o czym ja tu pisze! Michał, niestety poszedł do domu dość wcześnie, bo był chory, ale hipster. Nasze jedzenie, te ciastka są omomom i wszystkie tak na serio! D potem kupił jeszcze skitelsy. Oczywiście wszyscy sie rzucili jak głodomory! Śliczne niebo przez moje okulary, bo moją one jakiś filtry i tak o zrobiło : ))  Czyste buty nie ma co! A jakie czyste spo...