Jakieś tam zdjęcia, wygrzebane .
Nawet nie wiecie jak sie ciesze, że już piątek. Wczoraj wróciłam o 18:30 do domu dopiero. Byłam padnięta, rano ledwo wstałam . W szkole męczyłam sie na każdej lekcji, nie lubię tego.
Za pare dni święta, nie wiem co dostanę, nie wiem co bym chciała. Mama kupiła mi już tydzień temu prezent, ale o tym już nie wspomnę, to była chyba najgorsza sobota w moim życiu. Brakuje mi śniegu, nie lubie takich świąt. Takie święta to nie święta, jak dla mnie. Mam nadzieję, że chociaż popruszy na wigilię. O 18 idę do kościoła, na rekolekcję... ah,ale mi sie nie chce.
mój tygrys
jakie stare : o to chyba początki 'zabawy lustrzanką' . pies Agaty
9 lat, może dla was te zdjęcia nie będę mówiły dużo ale dla NAS tak. Mam ich o wiele więcej, ale 'to' trwało by z godzine. Dodaje te, które przywołują wiele wspomnień, naszych upadków i wzlotów. Nie moge napisać tego, jak bardzo was kocham i jak wiele dla mnie znaczycie. <3333333333333333333333333 4 bff do końca świata i jeden dzień dłużej!
Komentarze
Prześlij komentarz